Strona główna
Co zanieczyszcza środowisko?
Zagrożone gatunki zwierząt
Woda - życiodajna substancja
Nieodobory wody
Lasy deszczowe
Klimat Ziemi
Ochrona przyrody
Czerwona Księga
Środowisko a zdrowie
Ciekawostki
Tapety
Linki
Przeglądaj Księgę Gości
Wpisz się do Księgi

WWF w Polsce
design by Ewa Pamrowska
 info   kontakt  mapa  strona główna  
Jesteś teraz na:   Niedobory wody

Niedobory wody

Jedną z największych sprzeczności tkwiących w naturze ludziej jest to, że cenimy sobie tylko te rzeczy, których nam brakuje. Wodę doceniamy dopiero wtedy, gdy wysychają studnie. A wysychają nie tylko na terenach podatnych na suszę, ale również tam, gdzie zazwyczaj wody było pod dostatkiem. Problem niedoboru wody dobrze rozumieją ci, którzy borykają się z nim na co dzień.

Woda - czy wystarczy jej dla wszystkich?

W niektórych rejonach świata zapotrzebowanie na świeżą, czystą wodę przekracza dostępne zasoby. Przyczyna jest prosta: mnóstwo ludzi mieszka na pustynnych bądź półpustynnych terenach, na których od dawna jej brakuje.

tereny dotknięte niedoborem wody

mapa pokazuje tereny dotkniętę niedoborem wody

Według Sztokholmskiego Instytutu Ochrony Środowiska aż jedna trzecia ludności świata żyje na obszarach dotkniętych umiarkowanym lub ostrym niedoborem wody.
A zapotrzebowanie na nią wzrastało w tempie ponad dwukrotnie przewyższającym współczynnik przyrostu naturalnego. Z drugiej strony zasoby wodne są w zasadzie stałe. Głębsze studnie i nowe zbiorniki mogą chwilowo pomóc, jednak ilość opadów atmosferycznych i wód podziemnych w istotny sposób się nie zmienia. Dlatego, jak oceniają meteorolodzy, w ciągu 25 lat ilość wody przypadająca na osobę może zmniejszyć się o połowę.

Wpływ na zdrowie i żywność

Jak niedobór wody odbija się na ludziach ? Po pierwsze, szkodzi zdrowiu. Nie chodzi o to, że umrą oni z pragnienia, lecz o to, że niska jakość wody używanej do gotowania i picia jest przyczyną chorób. Około 80 procent chorób i przeszło jedna trzecia zgonów w krajach rozwijających się to skutki korzystania ze skażonej wody. W półpustynnych krajach Trzeciego Świata zbiorniki wodne są często zanieczyszczone ludzkimi bądź zwierzęcymi odchodami, pestycydami, nawozami lub chemikaliami przemysłowymi. Uboga rodzina może nie mieć innego wyjścia, jak tylko wykorzystywać taką zanieczyszczoną wodę.

więcej informacji

Według WHO na choroby spowodowane piciem zanieczyszczonej wody co osiem sekund umiera jedno dziecko!
Według czasopismo World Watch w krajach rozwijających się picie brudnej wody jest przyczyną 80 procent wszystkich chorób. Zabójcze choroby szerzące się przez wodę, między innymi biegunka, cholera i tyfus, zbierają największe żniwo w tropikach. Jednakże nie występują tylko w krajach rozwijających się. W miarę wzrostu zapotrzebowania na wodę takie konflikty będą się wzmagać.

Może trudno nam uwierzyć, że na naszej planecie zasoby wodne są na wyczerpaniu, jeśli z każdego kranu tryska woda, i mamy higieniczną ubikację obficie spłukającą wszelkie nieczystości. Ale musimy pamiętać, iż zaledwie 20 procent mieszkańców ziemi żyje w takim luksusie. W Afryce wielu kobietom zdobywanie wody, często skażonej, zabiera nawet sześć godzin dziennie. Czy technika rozwiąże ten problem ?. Czy można oszczędniej gospodarować wodą? Gdzie się ona podziała?

Co się stało z wodą?

Około 97 procent wody na ziemi znajduje się w morzach i oceanach; jest ona zbyt słona, by można ją było używać do picia lub wykorzystywać w rolnictwie bądź przemyśle.
Woda słodka stanowi tylko 3 procent wszystkich zasobów, jednak - jak pokazuje ilustracja obok - większa jej część jest trudno dostępna.

Niestety, bardzo często opady mają postać ulewnych deszczów. Nie tylko wywołują one powodzie, ale również szybko spływają z lądu do morza. W niektórych miejscach opady są intensywne, podczas gdy w innych skąpe. Tak się składa, że większość ludzi na ziemi żyje na obszarach mniej zasobnych w wodę. Na przykład stosunkowo niewiele osób mieszka w tropikalnych, obfitujących w deszcze rejonach Afryki i Ameryki Południowej. Potężna Amazonka toczy do Atlantyku 15 procent wszystkich wód spływających do mórz i oceanów na świecie, jednak z powodu niskiej gęstości zaludnienia wykorzystuje się tylko niewielką część jej zasobów. Tymczasem jakieś 60 milionów ludzi żyje w Egipcie, kraju o minimalnych opadach, w którym prawie całe zapotrzebowanie na wodę musi zospokoić zbyt mocno eksploatowany Nil.

Rosnące zapotrzebowanie na wodę

Jeśli mieszkasz w kraju uprzemysłowionym niewątpliwie zauważyłeś, że fabryki skupiają się w pobliżu większych rzek. Przyczyna jest prosta. Przemysł potrzebuje wody do produkcji praktycznie wszystkiego, od komputera do spinacza. Zdumiewającą jej ilość zużywają na przykład przetwórnie płodów rolnych. A elektrownie mają na nią wprost nienasycyony apetyt i dlatego zwykle są usytuowane przy brzegu rzeki lub jeziora. Jeszcze więcej wody potrzebuje rolnictwo. W wielu miejscach opady są zbyt małe lub niepewne, by zagwarantować dobre zbiory, dlatego irygacja wydawała się idealnym rozwiązaniem pozwalającym wykarmić głodną planetę. Odkąd jednak rolnictwo uzależniło się od nawadniania, zużywa większość zasobów słodkiej wody.

Gdzie zużywa się wodę?

Coraz częściej sięga się do rezerw w postaci wód gruntowych. Wody gruntowe to te, do których sięgamy kopiąc studnię. Warstwy wodonośne należą do głównych magazynów wody słodkiej na naszej planecie. Jednak i one się wyczerpują. W raporcie Funduszu Narodów Zjednoczonych Pomocy Dzieciom zatytułowanym Groundwater: The Invisible and Endangered Resource ( Wody gruntowe: niewidzialne i zagrożone zasoby) oceniono, że z tych rezerw pochodzi połowa wody używanej w gospodarstwach domowych i do nawadniania pól uprawnych. Ponieważ woda gruntowa jest zazwyczaj mniej zanieczyszczona niż powierzchniowa, stanowi główne źródło wody pitnej zarówno w miastach, jak i na wsiach. Gdyby z tych zasobów korzystano z umiarem, pozostawałyby na stałym poziomie, ponieważ regularnie się odnawiają dzięki opadom deszczu, który powoli przesiąka do tych podziemnych zbiorników. Jednakże do dziesiątków lat eksploatacja wody przewyższa jej naturalne uzupełnienie.W rezultacie poziom wód gruntowych coraz bardziej się obniża, aż w końcu nie jest już możliwe lub nie opłaca się tak głęboko po nią sięgać. Problemy wynikające z uszczuplenia zasobów wód gruntowych pogłębiają się jeszcze wskutek ich skażenia. Nawozy używane w rolnictwie, ludzkie i zwierzęce odchody oraz chemiczne odpady przemysłowe przenikają do wód gruntowych. W raporcie opublikowanym przez Światową Organizację Metereologiczną stwierdzono:

"Kiedy skazi się warstwę wodonośną, naprawianie sytuacji może wymagać czasu i być kosztowne, a nawet niemożliwe. Powolne przenikanie zanieczyszczeń nazwano chemiczną bombą zegarową. Zagraża ona całej ludzkości"

W dodatku, jak na ironię, woda wypompowywana z jej podziemnych rezerwuarów może niszczyć glebę, którą miała nawadniać. Większość takich ziem w pustynnych i półpustynnych rejonach świata już uległa zasoleniu.

Aby oszczędzić wodę, potrzebne są zarówno chęci, jak i możliwości.

;